Opublikowano

Bez eMOCji nie ma mocy!

Czy zdarzyło Ci się kiedyś powiedzieć albo usłyszeć, że chłopaki nie płaczą, co się tak mażesz, nie wypada się tak głośno śmiać, taka ładna dziewczyna, a takich brzydkich słów używa? Pewnie jeszcze trochę takich stereotypowych powiedzeń by się znalazło na liście popełnianych przez nas wykroczeń przeciwko wyrażaniu własnych emocji i uczuć.

Bo co takiego się dzieje, gdy chłopak płacze? Co nam to o nim mówi? Co mówi mu o nim samym? Co się dzieje, gdy dziewczyna w przypływie emocji używa siarczystego języka? Co się z nią dzieje, że właśnie tak wyraża swój stan? A jak robi to chłopak, to już jest ok? Niestety stereotypy i przekonania są wrogiem dobrego, prawidłowego przeżywania emocji.

Każdy człowiek, bez względu na płeć i wiek, szerokość geograficzną, rodowód, zasobność portfela czy wykonywany zawód doświadcza całego spektrum różnorakich uczuć, emocji i stanów.

Są emocje, na które nie ma w nas zgody, są takie, które wydawało by się stoją w opozycji do zdarzenia, są emocje trudne i nieprzyjemne, takie z którymi nie wiemy co robić. Jest też cały wachlarz tych miłych, przyjemnych, powodujących uśmiech na twarzy i wywołujących motyle w brzuchu.

Ale nie ma dobrych i złych emocji, do wszystkich mamy równe prawo, każda z nich coś nam o nas samych i o otaczającej nas rzeczywistości komunikuje. To dzięki nim uczymy się siebie i świata, zapamiętujemy nowe informacje. I dzięki nim, jeśli trzeba zapominamy, wypieramy to co niewygodne, bolesne, wstydliwe.

Amerykański psycholog Robert Plutchik (1927-2006) opracował teorię 8 podstawowych emocji. Radość i zaufanie to emocje poruszające nas pozytywne, zaskoczenie i oczekiwanie są bardziej neutralne, a smutek, strach, wstręt i złość poruszają nas negatywnie. Wg Plutchika emocje te mogą łączyć się ze sobą w tzw. diady i tworzą wówczas emocje pokrewne, np. radość i zaufanie tworzy miłość, a radość i strach daje uległość, połączenie zaufania i zaskoczenia to ciekawość.

Wśród specjalistów od emocji do najbardziej znanych włącza się także amerykańskiego psychologa żydowskiego pochodzenia Daniela Golemana (1946), który jest autorem wydanego w 1995 r. bestselleru pt. Inteligencja emocjonalna oraz amerykańskiego psychologa, pioniera w dziedzinie badań emocji i ich ekspresji ruchowo-mimicznej Paula Ekmana (1943).

Do źródeł, powodów, przyczyn pojawiających się w nas stanów emocjonalnych zaliczamy przedmioty, zjawiska, innych ludzi, a także własną osobę, myśli i nastawienie oraz skojarzenia. Emocje możemy także przejmować od innych, mówimy wówczas o transferze emocji. Dlatego warto czuwać nad tym, kogo zapraszamy do swojego życia i uważać na tzw. emocjonalne huby, które niemalże wysysają z nas życiową energię. Warto zwrócić także uwagę na to, jakie emocje wzbudza w nas otoczenie oraz to, co oglądamy i czytamy np. w mediach.

Emocje pojawiają się w nas nagle, gwałtownie, automatycznie. To zazwyczaj nietrwałe, świadome lub nieświadome stany afektywne o silnym zabarwieniu i wyraźnym wartościowaniu. Pobudzają nas pozytywnie lub negatywnie. Poruszają zarówno umysł jak i ciało. Stąd mówi się o objawach somatycznych emocji – bólach, drżeniu ciała, poceniu się, wyrzutach gorąca, zasychaniu w ustach czy łaskotaniu w brzuchu itp.

Zaufaj swojemu ciału, reaguje na dobro i zło lepiej niż Twój umysł (Rupi Kaur)

Stąd często trudno zapanować nad spójną komunikacją werbalną i pozawerbalną pod wpływem silnych emocji.

emocje - mimika

Emocje mają aspekt działaniowy, reakcyjny – jest bodziec, to jest reakcja. Gdy chcemy nad nimi zapanować, nieco ujarzmić, to między bodźcem, a reakcją jest czas na decyzję – co zrobię z tym co czuję. To właśnie ten moment na decyzję daje nam szansę, żeby wpłynąć na sposób reagowania, zachowywania się w konkretnych stanach emocjonalnych. A zatem można powiedzieć, że te same emocje mogą wywoływać różne reakcje. Nasze zachowanie zależy od wielu czynników, min. od kontekstu i sytuacji w jakiej się właśnie znajdujemy (np. inaczej zareagujemy w samotności, inaczej przy przyjacielu, a jeszcze inaczej przy przypadkowych osobach), od źródła emocji, od naszej kondycji psychofizycznej w danym momencie, od wcześniejszych doświadczeń, od poziomu samokontroli.

Aby radzić sobie z emocjami musimy nauczyć się oddzielać uczucia i zachowania od osoby. Nie jesteśmy emocjami, dlatego nie utożsamiajmy się z nimi – zamiast mówić „jestem zły”, mów – „czuje złość”, albo „to powoduje we mnie złość”. Ponadto warto zadać sobie szereg pytań, które pomagają zracjonalizować to, co się aktualnie z nami dzieje. Co się stało? Co czuję? Co za emocja/uczucie do mnie przyszło? Skąd się wzięło – co je spowodowało? Po co mi ono, co mi robi? Co mogę z tym uczuciem zrobić?

Ważną kwestią w rozpoznawaniu emocji jest ich gradacja. Możemy mieć tremę, stresować się, obawiać, czuć strach, lęk, przerażenie albo traumę. Czym innym będzie zachwyt, zauroczenie, zakochanie i miłość. Zatem, gdy poczujemy strach, to możemy spróbować go okiełznać i zapytać siebie czy to już przerażenie, czy może bardziej obawa. Taki dialog wewnętrzny i nazywanie swoich uczuć oraz patrzenie na przyczynę tego stanu ducha z meta poziomu, z lotu ptaka pomaga nam go oswoić i poprowadzić na właściwą ścieżkę reagowania.

poMOC

EMOCje mają MOC, ale gdy są zbyt silne to dla równowagi mocy trzeba zwrócić  się po pomoc. Pójść po Moc – poMoc można do samego siebie albo do innych. Każdy z nas może być także źródłem takiej pomocy. Ważne jest, by nie deklarować jej, gdy z różnych względów (wiedza, umiejętności, czas itp.) nie możemy jej udzielić. Są sytuacje, w których nasze zaangażowanie nie wystarczy, czasem może nawet zaszkodzić. Trzeba mierzyć siły (i wiedzę oraz umiejętności) na zamiary.

Nauki psychologiczne dają szereg metod radzenia sobie z silnymi emocjami, zarówno tymi, które pobudzają nas negatywnie jak i tymi pobudzającymi pozytywnie i nie trzeba przy tym zostawać buddyjskim mnichem.

  • Oddychaj – łatwo powiedzieć i tylko wydaje się, że równie łatwo zrobić. Każdy kto próbował oddechów przeponą wie, że oddychania musimy się na nowo uczyć. O tym, że oddech jest najważniejszym źródłem życiodajnej energii nie trzeba nikogo przekonywać. O ile bez pożywienia i wody damy radę przez jakiś czas przetrwać, tak bez oddechu się po prostu nie da.
  • RacjonalizujNazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w oka mgnieniu – śpiewał zespól Raz Dwa Trzy. Pomocny w tym może być dialog wewnętrzny, rozmowa z samym sobą, zadawanie sobie wspomnianych wyżej pytań i spojrzenie na sytuację z meta poziomu, stojąc niejako obok.
  • „Pogadaj” z kimś życzliwym – może to być przyjaciel, który wysłucha, wesprze albo podzieli się swoim doświadczeniem. Może to być jakiś autorytet, z którym rozmowa pomaga wrócić na właściwe tory. Ale może to być także specjalista, który udziela fachowego wsparcia i dobierze odpowiednie środki zależące od zakrętu, na którym się znajdujemy.  
  • Uruchom ciało, ćwicz, spaceruj – wysiłek fizyczny jest prostą i skuteczną metodą radzenia sobie że stresem, a do tego wszechdostępną i bezkosztową. W zaangażowanym ciele wytwarza się mieszanka tzw. hormonów szczęścia, które poprawiają nastrój. Do tego możemy w tym czasie zająć głowę czymś innym no i oddychać.  
  • Medytuj – Gdy na oceanie szaleją fale, to głębiny są niezmącone i medytacja polega właśnie na tym, by wejść w głąb. Ta nieencyklopedyczna definicja medytacji bardzo mi się podoba, bo oddaje sedno i moc tego działania. Medytacja może, ale nie musi mieć związku z religią – np. medytacja buddyjska albo chrześcijańska nazywana adoracją czy kontemplacją oraz świecka, np. mindfulness.
  • MBSR – Mindfulness Based Stress Reduction – program redukcji stresu poprzez uważność Jona Kabata-Zinna to jeden z najlepiej przebadanych programów opartych na uważności na świecie. Więcej o MBSR na naszym blogu 
  • Calligraphy Health System to połączenie elementów ruchu ciała, technik oddechowych i medytacji wywodzących się z Tai Chi, Chi Gong oraz Jogi, którego twórcą jest Master Zhen Hua Yang. Więcej dowiesz się z bloga instruktorki systemu Dagmary Skalskiej
  • TZA-ART czyli Trening Zastępowania Agresji – Aggression Replacement Training to system oparty o cztery komponenty – treningi:  kontroli złości, umiejętności społecznych, wnioskowania moralnego i empatii. To uznana na całym świecie metoda wspierająca rozwój kompetencji społecznych i emocjonalnych. „Choć sama nazwa sugeruje, że to agresja jest w centrum zainteresowania metody, to w rzeczywistości trening znajduje olbrzymie zastosowanie w radzeniu sobie z emocjami zarówno przyjemnymi (jak duma, radość, miłość, zaufanie itd.), jak i nieprzyjemnymi (jak złość, zazdrość, wstyd, smutek)”. Więcej tutaj. 

Emocjonalny dekalog

emocjonalny dekalog
  1. Poznawaj siebie – im więcej o sobie wiesz, tym łatwiej rozpoznasz stany i emocje, które do Ciebie przychodzą
  2. Daj sobie prawo odczuwać wszystkie emocje i uczucia, żadne z nich nie są ani złe ani dobre
  3. Pytaj siebie co czujesz, nazywaj emocje, stosuj gradację
  4. Pamiętaj, że nie jesteś emocją, emocja to stan, który przychodzi i odchodzi
  5. Poszukaj źródła tego uczucia, skąd się wzięło, co je powoduje
  6. Pomyśl co możesz zrobić z uczuciem, które do Ciebie przyszło – daj sobie prawo zdecydować (na początku jest to trudne, ale z każdym kolejnym razem łatwiej o racjonalne reagowanie)
  7. Uważaj na stereotypy i przekonania, które mogą blokować prawidłowe wyrażanie emocji
  8. Nie kumuluj emocji, bo eksplozja może nastąpić w najmniej oczekiwanym momencie
  9. Nie lekceważ nawracających stanów emocjonalnych albo popadania w skrajności (np. od smutku do euforii), gdyż może to być sygnałem zmian zdrowotnych
  10. Znajdź swój sposób na radzenie sobie z emocjami, które pobudzają Cię negatywnie i pomyśl jak uruchamiać te pobudzające pozytywnie

Zapraszam Cię zatem
do świadomego przeżywania emocji
– wszystkich emocji!

Inspiracje Pomysły

Przykładowy katalog emocji:

  • Złość
  • Smutek
  • Strach
  • Radość
  • Nadzieja
  • Fascynacja
  • Zdumienie
  • Spełnienie
  • Bezradność
  • Duma
  • Odprężenie
  • Życzliwość
  • Entuzjazm
  • Rozkosz
  • Żal
  • Ufność

Rumi – Pensjonat

Istota ludzka to pensjonat.

Każdego ranka przybywa ktoś nowy.

Radość, przygnębienie, podłość,

chwila przytomności zjawia się

niczym nieoczekiwany gość.

Witaj ich i zabawiaj wszystkich!!!

Nawet gdy jest to smutków tłum,

co nagle twój dom cały

opróżnia z mebli,

mimo to traktuj każdego gościa z szacunkiem.

Być może oczyszcza cię on

dla przeżycia nowej rozkoszy.

Czarna myśl, wstyd, złośliwość,

witaj je na progu ze śmiechem

i zapraszaj do środka.

Odczuwaj wdzięczność, ktokolwiek przybywa,

gdyż każdy został posłany

jako przewodnik spoza tego świata.

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.

Opublikowano Jeden komentarz

MBSR – od ciekawości do uważności

O programie MBSR – Mindfulness Based Stress Reduction (program redukcji stresu poprzez uważność) usłyszałam po raz pierwszy jakieś dwa lata temu podczas luźnej rozmowy o uważności i koncentracji. Nikt nie powoływał się wówczas na Jona Kabata-Zinna, twórcę jednego z najlepiej przebadanych programów opartych na uważności na świecie, z efektami potwierdzonymi naukowo, ale usłyszałam o ćwiczeniu z rodzynką, skanowaniu ciała i przerwie na oddech. Zaciekawiło mnie to na tyle, że zaczęłam szukać w sieci i czytać o co w tym wszystkim tak właściwie chodzi.

Zatem można powiedzieć, że na kurs mindfulness zawiodła mnie czysta ciekawość. Jak się okazało, w Internecie, nie tylko u blogerów lifestylowych, ale także na portalach edukacyjnych i o samorozwoju, od jakiegoś czasu, aż huczy od rozwijania uważności i zaproszeń na kursy, które w tym pomagają. Mój kurs poprowadzili Agnieszka i Wojtek z Mindfulpresence.pl.

Formalnie kurs składa się z 9 spotkań, 8 tematycznych, które odbywają się co tydzień i tzw. dnia uważności, który był dla mnie sporą niespodzianką – cztery godziny ćwiczeń medytacyjnych w totalnej ciszy…. W związku z pandemią koronawirusa mieliśmy wymuszoną przerwę między spotkaniami.

Uważność – J. Kabat-Zinn definiuje ją jako szczególny rodzaj uwagi: świadomej, skierowanej na obecną chwilę i nieosądzającej.

Moje lekcje z MBSR

Uważność – J. Kabat-Zinn definiuje ją jako szczególny rodzaj uwagi: świadomej, skierowanej na obecną chwilę i nieosądzającej. Z tym nieosądzaniem w życiu codziennym jest chyba najtrudniej. Niemalże „zawsze, wszędzie i wszystkim” nawykowo już (szkolnie?) próbujemy wystawić ocenę i przyłożyć do wzorca. Choćby tylko po to, żeby taki nawyk zminimalizować warto praktykować uważność.

Uważność jest jak spadochron – może nas uratować w sytuacjach trudnych i awaryjnych. Nie zaczynaj jednak wyplatać spadochronu, gdy właśnie masz wyskoczyć z samolotu – J. Kabat-Zinn – takim wyplataniem spadochronu są wszystkie formalne (z instrukcją) ćwiczenia uważności, które uczą nas odejścia od nawykowych reakcji i podejmowania świadomych decyzji.

Medytacja… to zatrzymanie się i bycie obecnym, to wszystko – J. Kabat-Zinn – a zatem to nie musi być praktyka powiązana z jakąś religią i zmuszająca nas do krzyżowania nóg w kwiat lotosu 😉 warto zweryfikować swoje opinie i uprzedzenia na ten temat.

Praktykuj uważność regularnie, z ciekawością, bez oceniania – dla mnie to nauka akceptacji, cierpliwości i odpuszczania.

Uważność to nie to samo co kontrola – bo nie chodzi tu o nakładanie na siebie ograniczeń albo zmuszania się do jakiś zachowań czy działań, unikamy zatem stwierdzeń typu: muszę, trzeba, wypada, powinno się, nie można, nie wypada, a co ludzie powiedzą itp.

W uważności chodzi o większą świadomość ciała, myśli i emocji – to zachęta do totalnej autorefleksji.

W uważności chodzi o przejście od nawyków myślenia, automatycznego działania, schematów do świadomego wyboru i działania z określoną intencją – takiej umiejętności nie da się przecenić w żadnej dziedzinie życia.

Myśli to nie fakty, a Ty nie jesteś myślą; myśli to jedynie wydarzenia w umyśle. Myśli mogą być zarówno wspierające jak i blokujące/szkodzące (…) Dlatego tak ważna jest świadomość myśli, które pojawiają się w naszej głowie…

Moje myśli

Między bodźcem a reakcją jest czas na decyzję. Nie mam zbyt dużego wpływu na moje myśli, ale mam wpływ na moje reakcje. Od tego jak zareaguję na daną sytuację zależy mój kolejny krok. Mogę się wycofać, mogę uciec albo znaleźć inne rozwiązanie, które będzie spójne z moimi wartościami i tym jak chcę kierować moim życiem.

Rzeczywistość jest neutralna, to my nadajemy jej znaczenie – to bardzo mocne stwierdzenie, ale tym bardziej warto ćwiczyć uważność swoich myśli i uczuć i weryfikować swoje przekonania o otaczającym nas świecie i innych ludziach, aby częściej nadawać rzeczywistości pozytywne znaczenie.

Myśli to nie fakty, a Ty nie jesteś myślą; myśli to jedynie wydarzenia w umyśle. Myśli mogą być zarówno wspierające jak i blokujące/szkodzące i budować w nas przekonania, sądy o świecie, z których korzystamy automatycznie. Dlatego tak ważna jest świadomość myśli, które pojawiają się w naszej głowie, bo od nich często zależy sposób komunikowania się, podejmowane decyzje i wybory, co ma ogromny wpływ na komfort naszego życia.

Uważaj na swoje myśli – stają się słowami, uważaj na swoje słowa – staja się czynami… – Lao Tze. Słowa mają moc! Zamiast mówić jestem zły, powiedz czuję złość, albo to jest złość; boję się – to jest strach, czuję strach. To bez sensu, to się nie uda – sprawdzę, spróbuję. Wybieraj to co karmiące, a nie to co wyczerpujące. Złe nastawienie i przeszkody mentalne często jeszcze przed startem odbierają nam radość z danej czynności.

Zmiana zaczyna się od akceptacji (…) Tylko wtedy można dostrzec swoje mocne strony oraz obszary do rozwoju i świadomie podjąć decyzję co z tym zrobię. Może nic.

Moja akceptacja

Nie sposób stać się podobnym do kogoś innego, jedyną nadzieją jest, że staniemy się bardziej sobą. Nie potrzebujemy porównywać się do kogokolwiek, bo najczęściej taka postawa rodzi więcej frustracji niż pomaga w samodoskonaleniu. Zawsze będą tacy, co mają więcej, wiedzą więcej, wyglądają lepiej i tacy, co mają i wiedzą mniej. Ale to o niczym przecież nie przesądza.

Zmiana zaczyna się od akceptacji. I nie chodzi tu o ślepe i bierne przyjmowanie wszystkiego co się wydarza, lubienie wszystkich i tolerowanie rzeczy czy postaw, które nie dają żadnej satysfakcji, ale o akceptację siebie takiego jakim się jest. Tylko wtedy można dostrzec swoje mocne strony oraz obszary do rozwoju i świadomie podjąć decyzję co z tym zrobię. Może nic.

Oczekiwania to nie to samo co potrzeby, a w życiu nie można mieć wszystkiego. Zamiast oczekiwać „gwiazdki z nieba” zastanów się czy naprawdę tego potrzebujesz, ewentualnie gdzie byś to położył 😉

Jedyną osobą na która masz realny wpływ jesteś Ty sam (…) Twoja świadoma postawa, odpowiedź, reakcja może być pierwszym krokiem do zmiany u innych.

Moje relacje i mój wpływ

Uważać też trzeba na wszelkie powinności – warto zamienić (jeśli tylko to możliwe) to co się powinno, bo tak wypada, tak się robi – na: tak chcę, tak decyduję, tego potrzebuję, bo to jest zgodne z moimi wartościami.

Od naszego sposobu komunikowania się (nadawania i odbierania komunikatów) zależy jakie relacje budujemy z innymi – czy w nich jesteśmy, bo chcemy, czy raczej tkwimy w nich z przeróżnych, często nieracjonalnych powodów. MBSR zachęca do przejścia od komunikacji nawykowej, do komunikacji świadomej, asertywnej, opartej na komunikacie „ja”.

I najważniejsze: Jedyną osobą na która masz realny wpływ jesteś Ty sam. Bo jeśli chcemy coś zmienić, to musimy zacząć od siebie. Ludzie uczą się przez modelowanie. Twoja świadoma postawa, odpowiedź, reakcja może być pierwszym krokiem do zmiany u innych.

Te formalne i nieformalne ćwiczenia uważności mają nas przygotować do trudnych sytuacji codziennych, w których nie poddamy się atawizmom tylko damy sobie czas na decyzję pomiędzy bodźcem a reakcją i świadomie zareagujemy.

Moja praktyka

Samodzielna praktyka uważności w sposób formalny wymaga skupienia, systematyczności i podążania za instrukcją. Na szczęście internet przychodzi z odsieczą i można przebierać w płatnych i darmowych kursach, medytacjach na fb czy yt a nawet głosach, które przeprowadzą nas przez ćwiczenia uważności. Ja podczas zajęć mogłam doświadczyć kilku ćwiczeń – medytacji formalnych: najbardziej kojarzone z MBSR skanowanie ciała, uważne chodzenie, uważne jedzenie, uważność oddechu, trzyminutowa pauza na oddech, uważność ciała w ruchu/pracy z ciałem, uważność myśli i uczuć w medytacji siedzącej i uważna komunikacja, medytacja góry i miłującej dobroci. Podczas medytacji formalnej zachęca się do praktyki odczuwania z własnego ciała, bo ciało jest zawsze i taką uważność można ćwiczyć niemalże wszędzie i wyplatać wspomniany wyżej spadochron.

Praktyka nieformalna polega na maksymalnym skupieniu uwagi na wykonywaniu jakiejkolwiek czynności, np. myciu zębów czy naczyń. Chodzi o bycie tu i teraz i poczucie tego co się robi i gdzie się jest wszystkimi zmysłami.

Te formalne i nieformalne ćwiczenia uważności mają nas przygotować do trudnych sytuacji codziennych, w których nie poddamy się atawizmom tylko damy sobie czas na decyzję pomiędzy bodźcem a reakcją i świadomie zareagujemy. To dzięki rozszerzeniu naszej świadomości torujemy sobie przejście od praktyki formalnej do uważnego życia.

MBSR uczy zatem rozwijać naszą uważność, uważność na otaczający świat, na innych ludzi ale przede wszystkim na siebie samego, swoje uczucia i potrzeby. To zaproszenie do głębokiej, holistycznej autorefleksji. Ćwiczenie uważności, dzięki temu, że uczy jak się zatrzymać i świadomie podejmować decyzje, pomaga w budowaniu poprawnych relacji rodzic – dziecko, mąż – żona, nauczyciel – uczeń, pracodawca – pracownik, Ja – Ty, człowiek – człowiek, człowiek – świat.

Mój kurs zakończył się napisaniem listu do siebie. Czekam aż przyjdzie…

Przede mną lektura książki J. Kabata-Zinna „Życie piękna katastrofa”, która wg nauczycieli MBSR jest najważniejszą pozycją dla chcących zgłębiać i ćwiczyć uważność w postaci medytacji mindfulness.

Moje powiązania

Wszystkie wątki, które poruszyłam wyżej niejednokrotnie stanowiły tematy do rozmów podczas prowadzonych przeze mnie szkoleń. Zagadnienie uważności jest jednym z głównych obszarów poruszanych podczas zajęć z neurodydaktyki. Uważna i świadoma komunikacja stanowi fundament wszystkich szkoleń z zakresu komunikacji i budowania poprawnych relacji oraz trwałych zespołów, a przede wszystkim staram się ją stosować w życiu codziennym. Po MBSR mam jeszcze większe przekonanie, ze treści, którymi dzielę się podczas szkoleń i warsztatów zachęcają do autorefleksji i pomagają w kreowaniu dobrej codzienności.

Marta Cielińska-Idziak

Marta Cielińska-Idziak

Pracuje jako trenerka prowadząc m.in. szkolenia i warsztaty dla nauczycieli i młodzieży. Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z ocenianiem (w tym ocenianiem kształtującym), neurodydaktyką oraz rozwojem kompetencji społecznych i wystąpieniami publicznymi.

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.