Opublikowano

Bez eMOCji nie ma mocy!

Czy zdarzyło Ci się kiedyś powiedzieć albo usłyszeć, że chłopaki nie płaczą, co się tak mażesz, nie wypada się tak głośno śmiać, taka ładna dziewczyna, a takich brzydkich słów używa? Pewnie jeszcze trochę takich stereotypowych powiedzeń by się znalazło na liście popełnianych przez nas wykroczeń przeciwko wyrażaniu własnych emocji i uczuć.

Bo co takiego się dzieje, gdy chłopak płacze? Co nam to o nim mówi? Co mówi mu o nim samym? Co się dzieje, gdy dziewczyna w przypływie emocji używa siarczystego języka? Co się z nią dzieje, że właśnie tak wyraża swój stan? A jak robi to chłopak, to już jest ok? Niestety stereotypy i przekonania są wrogiem dobrego, prawidłowego przeżywania emocji.

Każdy człowiek, bez względu na płeć i wiek, szerokość geograficzną, rodowód, zasobność portfela czy wykonywany zawód doświadcza całego spektrum różnorakich uczuć, emocji i stanów.

Są emocje, na które nie ma w nas zgody, są takie, które wydawało by się stoją w opozycji do zdarzenia, są emocje trudne i nieprzyjemne, takie z którymi nie wiemy co robić. Jest też cały wachlarz tych miłych, przyjemnych, powodujących uśmiech na twarzy i wywołujących motyle w brzuchu.

Ale nie ma dobrych i złych emocji, do wszystkich mamy równe prawo, każda z nich coś nam o nas samych i o otaczającej nas rzeczywistości komunikuje. To dzięki nim uczymy się siebie i świata, zapamiętujemy nowe informacje. I dzięki nim, jeśli trzeba zapominamy, wypieramy to co niewygodne, bolesne, wstydliwe.

Amerykański psycholog Robert Plutchik (1927-2006) opracował teorię 8 podstawowych emocji. Radość i zaufanie to emocje poruszające nas pozytywne, zaskoczenie i oczekiwanie są bardziej neutralne, a smutek, strach, wstręt i złość poruszają nas negatywnie. Wg Plutchika emocje te mogą łączyć się ze sobą w tzw. diady i tworzą wówczas emocje pokrewne, np. radość i zaufanie tworzy miłość, a radość i strach daje uległość, połączenie zaufania i zaskoczenia to ciekawość.

Wśród specjalistów od emocji do najbardziej znanych włącza się także amerykańskiego psychologa żydowskiego pochodzenia Daniela Golemana (1946), który jest autorem wydanego w 1995 r. bestselleru pt. Inteligencja emocjonalna oraz amerykańskiego psychologa, pioniera w dziedzinie badań emocji i ich ekspresji ruchowo-mimicznej Paula Ekmana (1943).

Do źródeł, powodów, przyczyn pojawiających się w nas stanów emocjonalnych zaliczamy przedmioty, zjawiska, innych ludzi, a także własną osobę, myśli i nastawienie oraz skojarzenia. Emocje możemy także przejmować od innych, mówimy wówczas o transferze emocji. Dlatego warto czuwać nad tym, kogo zapraszamy do swojego życia i uważać na tzw. emocjonalne huby, które niemalże wysysają z nas życiową energię. Warto zwrócić także uwagę na to, jakie emocje wzbudza w nas otoczenie oraz to, co oglądamy i czytamy np. w mediach.

Emocje pojawiają się w nas nagle, gwałtownie, automatycznie. To zazwyczaj nietrwałe, świadome lub nieświadome stany afektywne o silnym zabarwieniu i wyraźnym wartościowaniu. Pobudzają nas pozytywnie lub negatywnie. Poruszają zarówno umysł jak i ciało. Stąd mówi się o objawach somatycznych emocji – bólach, drżeniu ciała, poceniu się, wyrzutach gorąca, zasychaniu w ustach czy łaskotaniu w brzuchu itp.

Zaufaj swojemu ciału, reaguje na dobro i zło lepiej niż Twój umysł (Rupi Kaur)

Stąd często trudno zapanować nad spójną komunikacją werbalną i pozawerbalną pod wpływem silnych emocji.

emocje - mimika

Emocje mają aspekt działaniowy, reakcyjny – jest bodziec, to jest reakcja. Gdy chcemy nad nimi zapanować, nieco ujarzmić, to między bodźcem, a reakcją jest czas na decyzję – co zrobię z tym co czuję. To właśnie ten moment na decyzję daje nam szansę, żeby wpłynąć na sposób reagowania, zachowywania się w konkretnych stanach emocjonalnych. A zatem można powiedzieć, że te same emocje mogą wywoływać różne reakcje. Nasze zachowanie zależy od wielu czynników, min. od kontekstu i sytuacji w jakiej się właśnie znajdujemy (np. inaczej zareagujemy w samotności, inaczej przy przyjacielu, a jeszcze inaczej przy przypadkowych osobach), od źródła emocji, od naszej kondycji psychofizycznej w danym momencie, od wcześniejszych doświadczeń, od poziomu samokontroli.

Aby radzić sobie z emocjami musimy nauczyć się oddzielać uczucia i zachowania od osoby. Nie jesteśmy emocjami, dlatego nie utożsamiajmy się z nimi – zamiast mówić „jestem zły”, mów – „czuje złość”, albo „to powoduje we mnie złość”. Ponadto warto zadać sobie szereg pytań, które pomagają zracjonalizować to, co się aktualnie z nami dzieje. Co się stało? Co czuję? Co za emocja/uczucie do mnie przyszło? Skąd się wzięło – co je spowodowało? Po co mi ono, co mi robi? Co mogę z tym uczuciem zrobić?

Ważną kwestią w rozpoznawaniu emocji jest ich gradacja. Możemy mieć tremę, stresować się, obawiać, czuć strach, lęk, przerażenie albo traumę. Czym innym będzie zachwyt, zauroczenie, zakochanie i miłość. Zatem, gdy poczujemy strach, to możemy spróbować go okiełznać i zapytać siebie czy to już przerażenie, czy może bardziej obawa. Taki dialog wewnętrzny i nazywanie swoich uczuć oraz patrzenie na przyczynę tego stanu ducha z meta poziomu, z lotu ptaka pomaga nam go oswoić i poprowadzić na właściwą ścieżkę reagowania.

poMOC

EMOCje mają MOC, ale gdy są zbyt silne to dla równowagi mocy trzeba zwrócić  się po pomoc. Pójść po Moc – poMoc można do samego siebie albo do innych. Każdy z nas może być także źródłem takiej pomocy. Ważne jest, by nie deklarować jej, gdy z różnych względów (wiedza, umiejętności, czas itp.) nie możemy jej udzielić. Są sytuacje, w których nasze zaangażowanie nie wystarczy, czasem może nawet zaszkodzić. Trzeba mierzyć siły (i wiedzę oraz umiejętności) na zamiary.

Nauki psychologiczne dają szereg metod radzenia sobie z silnymi emocjami, zarówno tymi, które pobudzają nas negatywnie jak i tymi pobudzającymi pozytywnie i nie trzeba przy tym zostawać buddyjskim mnichem.

  • Oddychaj – łatwo powiedzieć i tylko wydaje się, że równie łatwo zrobić. Każdy kto próbował oddechów przeponą wie, że oddychania musimy się na nowo uczyć. O tym, że oddech jest najważniejszym źródłem życiodajnej energii nie trzeba nikogo przekonywać. O ile bez pożywienia i wody damy radę przez jakiś czas przetrwać, tak bez oddechu się po prostu nie da.
  • RacjonalizujNazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w oka mgnieniu – śpiewał zespól Raz Dwa Trzy. Pomocny w tym może być dialog wewnętrzny, rozmowa z samym sobą, zadawanie sobie wspomnianych wyżej pytań i spojrzenie na sytuację z meta poziomu, stojąc niejako obok.
  • „Pogadaj” z kimś życzliwym – może to być przyjaciel, który wysłucha, wesprze albo podzieli się swoim doświadczeniem. Może to być jakiś autorytet, z którym rozmowa pomaga wrócić na właściwe tory. Ale może to być także specjalista, który udziela fachowego wsparcia i dobierze odpowiednie środki zależące od zakrętu, na którym się znajdujemy.  
  • Uruchom ciało, ćwicz, spaceruj – wysiłek fizyczny jest prostą i skuteczną metodą radzenia sobie że stresem, a do tego wszechdostępną i bezkosztową. W zaangażowanym ciele wytwarza się mieszanka tzw. hormonów szczęścia, które poprawiają nastrój. Do tego możemy w tym czasie zająć głowę czymś innym no i oddychać.  
  • Medytuj – Gdy na oceanie szaleją fale, to głębiny są niezmącone i medytacja polega właśnie na tym, by wejść w głąb. Ta nieencyklopedyczna definicja medytacji bardzo mi się podoba, bo oddaje sedno i moc tego działania. Medytacja może, ale nie musi mieć związku z religią – np. medytacja buddyjska albo chrześcijańska nazywana adoracją czy kontemplacją oraz świecka, np. mindfulness.
  • MBSR – Mindfulness Based Stress Reduction – program redukcji stresu poprzez uważność Jona Kabata-Zinna to jeden z najlepiej przebadanych programów opartych na uważności na świecie. Więcej o MBSR na naszym blogu 
  • Calligraphy Health System to połączenie elementów ruchu ciała, technik oddechowych i medytacji wywodzących się z Tai Chi, Chi Gong oraz Jogi, którego twórcą jest Master Zhen Hua Yang. Więcej dowiesz się z bloga instruktorki systemu Dagmary Skalskiej
  • TZA-ART czyli Trening Zastępowania Agresji – Aggression Replacement Training to system oparty o cztery komponenty – treningi:  kontroli złości, umiejętności społecznych, wnioskowania moralnego i empatii. To uznana na całym świecie metoda wspierająca rozwój kompetencji społecznych i emocjonalnych. „Choć sama nazwa sugeruje, że to agresja jest w centrum zainteresowania metody, to w rzeczywistości trening znajduje olbrzymie zastosowanie w radzeniu sobie z emocjami zarówno przyjemnymi (jak duma, radość, miłość, zaufanie itd.), jak i nieprzyjemnymi (jak złość, zazdrość, wstyd, smutek)”. Więcej tutaj. 

Emocjonalny dekalog

emocjonalny dekalog
  1. Poznawaj siebie – im więcej o sobie wiesz, tym łatwiej rozpoznasz stany i emocje, które do Ciebie przychodzą
  2. Daj sobie prawo odczuwać wszystkie emocje i uczucia, żadne z nich nie są ani złe ani dobre
  3. Pytaj siebie co czujesz, nazywaj emocje, stosuj gradację
  4. Pamiętaj, że nie jesteś emocją, emocja to stan, który przychodzi i odchodzi
  5. Poszukaj źródła tego uczucia, skąd się wzięło, co je powoduje
  6. Pomyśl co możesz zrobić z uczuciem, które do Ciebie przyszło – daj sobie prawo zdecydować (na początku jest to trudne, ale z każdym kolejnym razem łatwiej o racjonalne reagowanie)
  7. Uważaj na stereotypy i przekonania, które mogą blokować prawidłowe wyrażanie emocji
  8. Nie kumuluj emocji, bo eksplozja może nastąpić w najmniej oczekiwanym momencie
  9. Nie lekceważ nawracających stanów emocjonalnych albo popadania w skrajności (np. od smutku do euforii), gdyż może to być sygnałem zmian zdrowotnych
  10. Znajdź swój sposób na radzenie sobie z emocjami, które pobudzają Cię negatywnie i pomyśl jak uruchamiać te pobudzające pozytywnie

Zapraszam Cię zatem
do świadomego przeżywania emocji
– wszystkich emocji!

Inspiracje Pomysły

Przykładowy katalog emocji:

  • Złość
  • Smutek
  • Strach
  • Radość
  • Nadzieja
  • Fascynacja
  • Zdumienie
  • Spełnienie
  • Bezradność
  • Duma
  • Odprężenie
  • Życzliwość
  • Entuzjazm
  • Rozkosz
  • Żal
  • Ufność

Rumi – Pensjonat

Istota ludzka to pensjonat.

Każdego ranka przybywa ktoś nowy.

Radość, przygnębienie, podłość,

chwila przytomności zjawia się

niczym nieoczekiwany gość.

Witaj ich i zabawiaj wszystkich!!!

Nawet gdy jest to smutków tłum,

co nagle twój dom cały

opróżnia z mebli,

mimo to traktuj każdego gościa z szacunkiem.

Być może oczyszcza cię on

dla przeżycia nowej rozkoszy.

Czarna myśl, wstyd, złośliwość,

witaj je na progu ze śmiechem

i zapraszaj do środka.

Odczuwaj wdzięczność, ktokolwiek przybywa,

gdyż każdy został posłany

jako przewodnik spoza tego świata.

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.

Opublikowano

Kim jest Czuła Przewodniczka? I czy ma coś wspólnego ze szkołą?

czuła przewodniczka

O książce Natalii de Barbaro „Czuła przewodniczka. Kobieca droga do siebie” pisze Marta Cielińska Idziak 

Zacznę przewrotnie, Czuła Przewodniczka nie jest Potulną, której hasłem przewodnim jest „powinno się” i „(nie) wypada”. Zatem, zgadzanie się na wszystko, bo „co ludzie powiedzą” i robienie dobrej miny do każdej, nawet złej gry nie jest w stylu Czułej Przewodniczki. Nie jest też Królową Śniegu, zimną, wyniosłą, patrzącą na innych z góry, której obecność powoduje ciarki na plecach i która wierzy, że najlepszą obroną (siebie) jest atak. Daleko jest jej także do Męczennicy, która poświęca się każdego dnia dla innych, nawet jeśli nikt tego od niej nie wymaga. Sensem istnienia Czułej Przewodniczki nie są powinności, ale są marzenia, nie jest tworzenie dystansu, ale budowanie zdrowych relacji, nie jest poświęcenie się i branie na siebie wszystkiego, ale dbanie o swój dobrostan.

Kim jestem? Dokąd zmierzam? Czego chcę? O czym marzę?

Lektura książki Natalii de Barbaro to zaproszenie do podróży w głąb siebie. To drogowskazy na ścieżce do poznania swojej życiowej misji, nazwania swoich wartości, dopuszczania do głosu swoich własnych potrzeb. To zachęta do zaprzestania odgrywania kolejnych ról, stawiania sobie kolejnych  zakazów i nakazów, a przede wszystkim surowego oceniania wszystkiego co zostało lub nie zostało zrobione.

To wszystko składa się na tzw. dobrostan, zadowolenie z życia, self-love. Zauważyłam, że słowo dobrostan wywołuje na naszych twarzach ironiczny uśmiech. Nie wiem z czego to wynika, może z kumulacji w naszych głowach głosów Potulnej, Królowej i Męczennicy? Przecież nie powinno się odmawiać, trzeba się poświęcać i nie wypada koncentrować się na myśleniu o sobie. Jakbyśmy tego nie nazwali – dobrostanem, czy modniejszym obecnie w mediach społecznościowych #selflove, to jeśli nie zadbamy o siebie, nie dopuścimy do głosu wewnętrznej Czułej Przewodniczki, a wzmocnimy Potulną, Królową Śniegu i Męczennicę, to oddalamy się od radosnego przeżywania codzienności.

selflove

Autorka zachęca, aby z pomocą Czułej Przewodniczki, która kieruje się intuicją i mądrością życiową, odkryć w sobie Dziką Dziewczynkę, Dorosłą i Serdeczną. Zaprasza do wsłuchania się w ich głos, dania sobie prawa do asertywnych postaw i komunikatów, zadawania pytań i poszukiwania odpowiedzi, czasem wręcz głośnego mówienia do siebie, by oswoić strachy i usłyszeć czego się tak naprawdę chce.

Czuła Przewodnicza to dobra lektura na dzisiejsze czasy, na to co robi z nami i naszą codziennością pandemia. Niestabilna sytuacja zawodowa, kryzysy osobistych relacji, dystans społeczny nie sprzyjają zdrowej samoocenie i stabilnej wewnątrzsterowności. Dlatego tym bardziej czuły przewodnik jest na wagę złota.

Jak się to wszystko ma do szkoły?

Ano tak, że współczesny dorosły wyszedł z jakiejś szkoły, spod ręki jakiegoś nauczyciela… I niestety to w szkole kładzie się znaczny nacisk na posłuszeństwo i poświęcenie. To z niej wychodzą Potulne, Królowe i Męczennice.

Jest taka zasada dotycząca bezpieczeństwa w samolocie, która mówi, że maskę z tlenem najpierw zakładamy sobie, a później pomagamy innym. I tak to już jest, że jeśli my nauczycieli nie będziemy do końca wiedzieli kim tak naprawdę jesteśmy, co jest naszym celem i misją, to nie nauczymy naszych uczniów rozpoznawać tego w ich życiu. To od nas w dużej mierze zależy czy ważniejsze w szkole będą oceny, czy relacje, miejsce w rankingach, czy życiowa mądrość i doświadczenie. To dzięki naszym autentycznym postawom, zaangażowaniu i pasji możemy naszych uczniów otwierać na głos czułego przewodnika i wzmacniać postawy asertywne, odwagę a przede wszystkim szacunek do samych siebie i świata.

Który wilk wygra? Ten, którego nakarmisz. Zatem dbaj o swój dobrostan, mów sobie miłe rzeczy, polub siebie, stawiaj swoje potrzeby na równi z potrzebami innych i spełniaj marzenia.

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.