Opublikowano

Bez eMOCji nie ma mocy!

Czy zdarzyło Ci się kiedyś powiedzieć albo usłyszeć, że chłopaki nie płaczą, co się tak mażesz, nie wypada się tak głośno śmiać, taka ładna dziewczyna, a takich brzydkich słów używa? Pewnie jeszcze trochę takich stereotypowych powiedzeń by się znalazło na liście popełnianych przez nas wykroczeń przeciwko wyrażaniu własnych emocji i uczuć.

Bo co takiego się dzieje, gdy chłopak płacze? Co nam to o nim mówi? Co mówi mu o nim samym? Co się dzieje, gdy dziewczyna w przypływie emocji używa siarczystego języka? Co się z nią dzieje, że właśnie tak wyraża swój stan? A jak robi to chłopak, to już jest ok? Niestety stereotypy i przekonania są wrogiem dobrego, prawidłowego przeżywania emocji.

Każdy człowiek, bez względu na płeć i wiek, szerokość geograficzną, rodowód, zasobność portfela czy wykonywany zawód doświadcza całego spektrum różnorakich uczuć, emocji i stanów.

Są emocje, na które nie ma w nas zgody, są takie, które wydawało by się stoją w opozycji do zdarzenia, są emocje trudne i nieprzyjemne, takie z którymi nie wiemy co robić. Jest też cały wachlarz tych miłych, przyjemnych, powodujących uśmiech na twarzy i wywołujących motyle w brzuchu.

Ale nie ma dobrych i złych emocji, do wszystkich mamy równe prawo, każda z nich coś nam o nas samych i o otaczającej nas rzeczywistości komunikuje. To dzięki nim uczymy się siebie i świata, zapamiętujemy nowe informacje. I dzięki nim, jeśli trzeba zapominamy, wypieramy to co niewygodne, bolesne, wstydliwe.

Amerykański psycholog Robert Plutchik (1927-2006) opracował teorię 8 podstawowych emocji. Radość i zaufanie to emocje poruszające nas pozytywne, zaskoczenie i oczekiwanie są bardziej neutralne, a smutek, strach, wstręt i złość poruszają nas negatywnie. Wg Plutchika emocje te mogą łączyć się ze sobą w tzw. diady i tworzą wówczas emocje pokrewne, np. radość i zaufanie tworzy miłość, a radość i strach daje uległość, połączenie zaufania i zaskoczenia to ciekawość.

Wśród specjalistów od emocji do najbardziej znanych włącza się także amerykańskiego psychologa żydowskiego pochodzenia Daniela Golemana (1946), który jest autorem wydanego w 1995 r. bestselleru pt. Inteligencja emocjonalna oraz amerykańskiego psychologa, pioniera w dziedzinie badań emocji i ich ekspresji ruchowo-mimicznej Paula Ekmana (1943).

Do źródeł, powodów, przyczyn pojawiających się w nas stanów emocjonalnych zaliczamy przedmioty, zjawiska, innych ludzi, a także własną osobę, myśli i nastawienie oraz skojarzenia. Emocje możemy także przejmować od innych, mówimy wówczas o transferze emocji. Dlatego warto czuwać nad tym, kogo zapraszamy do swojego życia i uważać na tzw. emocjonalne huby, które niemalże wysysają z nas życiową energię. Warto zwrócić także uwagę na to, jakie emocje wzbudza w nas otoczenie oraz to, co oglądamy i czytamy np. w mediach.

Emocje pojawiają się w nas nagle, gwałtownie, automatycznie. To zazwyczaj nietrwałe, świadome lub nieświadome stany afektywne o silnym zabarwieniu i wyraźnym wartościowaniu. Pobudzają nas pozytywnie lub negatywnie. Poruszają zarówno umysł jak i ciało. Stąd mówi się o objawach somatycznych emocji – bólach, drżeniu ciała, poceniu się, wyrzutach gorąca, zasychaniu w ustach czy łaskotaniu w brzuchu itp.

Zaufaj swojemu ciału, reaguje na dobro i zło lepiej niż Twój umysł (Rupi Kaur)

Stąd często trudno zapanować nad spójną komunikacją werbalną i pozawerbalną pod wpływem silnych emocji.

emocje - mimika

Emocje mają aspekt działaniowy, reakcyjny – jest bodziec, to jest reakcja. Gdy chcemy nad nimi zapanować, nieco ujarzmić, to między bodźcem, a reakcją jest czas na decyzję – co zrobię z tym co czuję. To właśnie ten moment na decyzję daje nam szansę, żeby wpłynąć na sposób reagowania, zachowywania się w konkretnych stanach emocjonalnych. A zatem można powiedzieć, że te same emocje mogą wywoływać różne reakcje. Nasze zachowanie zależy od wielu czynników, min. od kontekstu i sytuacji w jakiej się właśnie znajdujemy (np. inaczej zareagujemy w samotności, inaczej przy przyjacielu, a jeszcze inaczej przy przypadkowych osobach), od źródła emocji, od naszej kondycji psychofizycznej w danym momencie, od wcześniejszych doświadczeń, od poziomu samokontroli.

Aby radzić sobie z emocjami musimy nauczyć się oddzielać uczucia i zachowania od osoby. Nie jesteśmy emocjami, dlatego nie utożsamiajmy się z nimi – zamiast mówić „jestem zły”, mów – „czuje złość”, albo „to powoduje we mnie złość”. Ponadto warto zadać sobie szereg pytań, które pomagają zracjonalizować to, co się aktualnie z nami dzieje. Co się stało? Co czuję? Co za emocja/uczucie do mnie przyszło? Skąd się wzięło – co je spowodowało? Po co mi ono, co mi robi? Co mogę z tym uczuciem zrobić?

Ważną kwestią w rozpoznawaniu emocji jest ich gradacja. Możemy mieć tremę, stresować się, obawiać, czuć strach, lęk, przerażenie albo traumę. Czym innym będzie zachwyt, zauroczenie, zakochanie i miłość. Zatem, gdy poczujemy strach, to możemy spróbować go okiełznać i zapytać siebie czy to już przerażenie, czy może bardziej obawa. Taki dialog wewnętrzny i nazywanie swoich uczuć oraz patrzenie na przyczynę tego stanu ducha z meta poziomu, z lotu ptaka pomaga nam go oswoić i poprowadzić na właściwą ścieżkę reagowania.

poMOC

EMOCje mają MOC, ale gdy są zbyt silne to dla równowagi mocy trzeba zwrócić  się po pomoc. Pójść po Moc – poMoc można do samego siebie albo do innych. Każdy z nas może być także źródłem takiej pomocy. Ważne jest, by nie deklarować jej, gdy z różnych względów (wiedza, umiejętności, czas itp.) nie możemy jej udzielić. Są sytuacje, w których nasze zaangażowanie nie wystarczy, czasem może nawet zaszkodzić. Trzeba mierzyć siły (i wiedzę oraz umiejętności) na zamiary.

Nauki psychologiczne dają szereg metod radzenia sobie z silnymi emocjami, zarówno tymi, które pobudzają nas negatywnie jak i tymi pobudzającymi pozytywnie i nie trzeba przy tym zostawać buddyjskim mnichem.

  • Oddychaj – łatwo powiedzieć i tylko wydaje się, że równie łatwo zrobić. Każdy kto próbował oddechów przeponą wie, że oddychania musimy się na nowo uczyć. O tym, że oddech jest najważniejszym źródłem życiodajnej energii nie trzeba nikogo przekonywać. O ile bez pożywienia i wody damy radę przez jakiś czas przetrwać, tak bez oddechu się po prostu nie da.
  • RacjonalizujNazywaj rzeczy po imieniu, a zmienią się w oka mgnieniu – śpiewał zespól Raz Dwa Trzy. Pomocny w tym może być dialog wewnętrzny, rozmowa z samym sobą, zadawanie sobie wspomnianych wyżej pytań i spojrzenie na sytuację z meta poziomu, stojąc niejako obok.
  • „Pogadaj” z kimś życzliwym – może to być przyjaciel, który wysłucha, wesprze albo podzieli się swoim doświadczeniem. Może to być jakiś autorytet, z którym rozmowa pomaga wrócić na właściwe tory. Ale może to być także specjalista, który udziela fachowego wsparcia i dobierze odpowiednie środki zależące od zakrętu, na którym się znajdujemy.  
  • Uruchom ciało, ćwicz, spaceruj – wysiłek fizyczny jest prostą i skuteczną metodą radzenia sobie że stresem, a do tego wszechdostępną i bezkosztową. W zaangażowanym ciele wytwarza się mieszanka tzw. hormonów szczęścia, które poprawiają nastrój. Do tego możemy w tym czasie zająć głowę czymś innym no i oddychać.  
  • Medytuj – Gdy na oceanie szaleją fale, to głębiny są niezmącone i medytacja polega właśnie na tym, by wejść w głąb. Ta nieencyklopedyczna definicja medytacji bardzo mi się podoba, bo oddaje sedno i moc tego działania. Medytacja może, ale nie musi mieć związku z religią – np. medytacja buddyjska albo chrześcijańska nazywana adoracją czy kontemplacją oraz świecka, np. mindfulness.
  • MBSR – Mindfulness Based Stress Reduction – program redukcji stresu poprzez uważność Jona Kabata-Zinna to jeden z najlepiej przebadanych programów opartych na uważności na świecie. Więcej o MBSR na naszym blogu 
  • Calligraphy Health System to połączenie elementów ruchu ciała, technik oddechowych i medytacji wywodzących się z Tai Chi, Chi Gong oraz Jogi, którego twórcą jest Master Zhen Hua Yang. Więcej dowiesz się z bloga instruktorki systemu Dagmary Skalskiej
  • TZA-ART czyli Trening Zastępowania Agresji – Aggression Replacement Training to system oparty o cztery komponenty – treningi:  kontroli złości, umiejętności społecznych, wnioskowania moralnego i empatii. To uznana na całym świecie metoda wspierająca rozwój kompetencji społecznych i emocjonalnych. „Choć sama nazwa sugeruje, że to agresja jest w centrum zainteresowania metody, to w rzeczywistości trening znajduje olbrzymie zastosowanie w radzeniu sobie z emocjami zarówno przyjemnymi (jak duma, radość, miłość, zaufanie itd.), jak i nieprzyjemnymi (jak złość, zazdrość, wstyd, smutek)”. Więcej tutaj. 

Emocjonalny dekalog

emocjonalny dekalog
  1. Poznawaj siebie – im więcej o sobie wiesz, tym łatwiej rozpoznasz stany i emocje, które do Ciebie przychodzą
  2. Daj sobie prawo odczuwać wszystkie emocje i uczucia, żadne z nich nie są ani złe ani dobre
  3. Pytaj siebie co czujesz, nazywaj emocje, stosuj gradację
  4. Pamiętaj, że nie jesteś emocją, emocja to stan, który przychodzi i odchodzi
  5. Poszukaj źródła tego uczucia, skąd się wzięło, co je powoduje
  6. Pomyśl co możesz zrobić z uczuciem, które do Ciebie przyszło – daj sobie prawo zdecydować (na początku jest to trudne, ale z każdym kolejnym razem łatwiej o racjonalne reagowanie)
  7. Uważaj na stereotypy i przekonania, które mogą blokować prawidłowe wyrażanie emocji
  8. Nie kumuluj emocji, bo eksplozja może nastąpić w najmniej oczekiwanym momencie
  9. Nie lekceważ nawracających stanów emocjonalnych albo popadania w skrajności (np. od smutku do euforii), gdyż może to być sygnałem zmian zdrowotnych
  10. Znajdź swój sposób na radzenie sobie z emocjami, które pobudzają Cię negatywnie i pomyśl jak uruchamiać te pobudzające pozytywnie

Zapraszam Cię zatem
do świadomego przeżywania emocji
– wszystkich emocji!

Inspiracje Pomysły

Przykładowy katalog emocji:

  • Złość
  • Smutek
  • Strach
  • Radość
  • Nadzieja
  • Fascynacja
  • Zdumienie
  • Spełnienie
  • Bezradność
  • Duma
  • Odprężenie
  • Życzliwość
  • Entuzjazm
  • Rozkosz
  • Żal
  • Ufność

Rumi – Pensjonat

Istota ludzka to pensjonat.

Każdego ranka przybywa ktoś nowy.

Radość, przygnębienie, podłość,

chwila przytomności zjawia się

niczym nieoczekiwany gość.

Witaj ich i zabawiaj wszystkich!!!

Nawet gdy jest to smutków tłum,

co nagle twój dom cały

opróżnia z mebli,

mimo to traktuj każdego gościa z szacunkiem.

Być może oczyszcza cię on

dla przeżycia nowej rozkoszy.

Czarna myśl, wstyd, złośliwość,

witaj je na progu ze śmiechem

i zapraszaj do środka.

Odczuwaj wdzięczność, ktokolwiek przybywa,

gdyż każdy został posłany

jako przewodnik spoza tego świata.

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.

Opublikowano

Uczyć (się) głębiej. Jak to zrobić na lekcji | McTighe J., Silver H. F.

Książkę „Uczyć (się) głębiej. Jak to zrobić na lekcji” poleca Piotr Bachońki.

Przyznaję, że na książkę Uczyć (się) głębiej. Jak to zrobić na lekcji czekałem z niecierpliwością. Po pierwsze dlatego, że chyba od zawsze byłem przeciwnikiem edukacji powierzchownej, ślizgającej się po wielu zagadnieniach, ale nie zgłębiającej ich. Po drugie, w zapowiedziach podkreślano fakt, że pozycja zawiera kilkadziesiąt technik, dzięki którym uczenie się naszych podopiecznych może być pogłębione.  Nie wszystkie obietnice uznaję za spełnione.

 Z ideą autorów, jak powinna funkcjonować współczesna edukacja, można się jedynie zgodzić. Przyrost wiedzy i zmiany, jakie to ze sobą niesie, powoduje, że nauczanie powinno być skoncentrowane na wielkich ideach. Treści podstawy programowej (to odniesienie do polskiego systemu) powinny być kontekstem służącym do pracy nad tymi wielkimi ideami. Autorzy dają nawet zestawienie przykładowych pojęć, nad którymi warto pracować z uczniami (s. 26).

Należy się też zdecydowanie zgodzić z zestawem umiejętności, których rozwijanie jest kluczowe, by pogłębione uczenie się zachodziło. Oczywiście do tego potrzebne są jeszcze narzędzia (termin autorów), przy pomocy których te umiejętności można rozwijać. 

I w tym kontekście moje nadzieje spełniły się tylko częściowo. Jako kolekcjoner różnych technik uczenia się, spodziewałem się rzeczy nowych i odkrywczych.

Nie rozumiem na przykład, czemu ma służyć zapis w tabeli w kształcie dużego T (s. 43), która zawiera nagłówek i pod nim wyliczenie w formie listy punktowanej. Jak zmienia taki zapis myślenie uczniów w stosunku do zapisu wyrównanego do lewego marginesu? Autorzy mają też moim zdaniem problem z narzędziami wizualizacji. I nie chodzi o to, że one nie działają. Działają z całą pewnością. Po prostu nie podoba mi się to, że wymyśla się chwytliwe nazwy dla rzeczy już znanych i sprzedaje jako nowe, i odkrywcze. Mapa definicji pojęcia; Sieć z notatkami; Mapa pojęciowa to w swojej istocie wariacje na temat map myśli, co ostatecznie sami autorzy  przyznają (s. 126: „W istocie mapa pojęć jest mapą myśli”). Matryca porównań to tabela, pod którą po prostu zapisujemy wniosek. Podchody to zwykłe polecenia do tekstu. Nie mów – pokaż – chodzi o podstawową wizualizację, wyświetlenie zdjęcia nosorożca zamiast opowiadania o nosorożcu. Rzucając się na Mapę opowieści, otrzymujemy zwykłą kartę pracy. Szklana kula – mamy narysować ją na tablicy lub wyświetlić z komputera, a w środku zapisywać lub wyświetlać słowa, na podstawie których uczniowie odgadną, co jest tematem zajęć. Pomijam fakt, że wcześniej postulowano użycie narzędzia Nie mów – pokaż. Może więc lepiej zamiast słów wyświetlać wizualizacje. Poza tym fakt, że nazwiemy coś szklaną kulą, nie sprawi, że uczniowie zachwycą się techniką. Już lepiej wykorzystać zwykłe pudełko, do którego włożymy przedmioty związane z tematem lekcji i poprosimy uczniów, by najpierw wkładali tam dłoń i usiłowali odgadnąć, z czym mają do czynienia. Później klasa będzie się zastanawiała, jaki związek mają te przedmioty z tematem lekcji. W ten sposób oddziałujemy na wiele zmysłów, co rzeczywiście pogłębia rozumienie.  Atrakcyjna nazwa nie sprawi, że narzędzie będzie działać lepiej, inaczej.

Oczywiście w publikacji znajdziemy też świetne techniki: 

Okno z notatkami – łączy fakty z pytaniami stawianymi przez ucznia i odwołuje się do jego sfery emocjonalnej (strategia emocjonalizacji). Pokazuje omawiane zjawisko w  kontekście – nawiązuje do osobistych doświadczeń ucznia, innych obszarów. Interaktywne tworzenie notatek – pozwala nie tylko na opracowywanie zagadnienia, ale i samodzielne sprawdzenie swojej wiedzy (strategia: przywoływanie z pamięci). Podsumowanie 4-2-1 – umożliwia  formułowanie tez, uogólnień. Mapa perspektyw – świetna technika. Dziwne, że autorzy nie wpadli na pomysł małej modyfikacji, która spowoduje, że będzie po prostu świetna.

Jeśli do czegoś miałbym się naprawdę przyczepić, to niekonsekwentna terminologia. Przedstawiając kolejne metody pracy, autorzy piszą o narzędziach i strategiach (s. 133), w wielu innych miejscach używają zamiennie pojęć narzędzie i technika. Strategii, jak postulują to autorzy w przytoczonym miejscu, nie widzę. Natomiast jak odróżniają narzędzie od techniki – to ich tajemnica. A jeśli używają tych pojęć  synonimicznie, to niepotrzebnie, gdyż wprowadza to jedynie zamęt. W istocie narzędzia, o których mówią autorzy, to w polskiej terminologii techniki właśnie. I pomimo tego, że sam jestem wrogiem sporów akademickich o to, czym jest metoda, a czym technika, to w zwartej publikacji stanowiącej odrębną całość oczekiwałbym większej dyscypliny terminologicznej.

Podsumowując: czytać, czy nie czytać? Zdecydowanie czytać. Autorzy pokazują, czym naprawdę powinniśmy się zajmować w pracy z uczniami. 

Jeśli chodzi o konkretne techniki pracy, być może miałem zbyt duże oczekiwania. Warto wykorzystać te doskonałe, a te pozostałe zastąpić lepszymi. Na szczęście są takie i prezentujemy je na szkoleniach organizowanych przez Percepti Edukacja.

Znajdź tę książkę

Oferty zakupu tej książki znajdziesz na stronie Wydawnictwa CEO

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.

Opublikowano

Wspomaganie pracy szkoły

Opracowując plany nadzoru placówki edukacyjnej warto pomyśleć o procesowym wspomaganiu. Pozwala ono na wprowadzenie realnej zmiany w wybranym obszarze pracy, np. zapewnieniu uczniom odpowiedniej pomocy psychologiczno-pedagogicznej. Wspomaganie skupia się głównie na wsparciu nauczycieli i wzmacnianiu ich kompetencji, by jeszcze lepiej mogli wspierać swoich uczniów w wybranym obszarze.

NPDN Percepti zapewnia przygotowanie rocznego planu rozwoju przez certyfikowanego trenera wspomagania, przeprowadzenie warsztatów diagnostycznych, pomoc w organizacji warsztatów oraz opracowanie raportu z ewaluacji. Załączamy przykładowe ramowe  plany wspomagania z dostosowaną do nich ofertą szkoleniową.

Opublikowano

Szukamy trenerów i trenerek

Zostań trenerem/trenerką Percepti Edukacja!

Kogo szukamy

  • osób, które podzielają nasze wartości związane z uczeniem dorosłych
  • osób, które akceptują nasze standardy pracy
  • osób, które lubią wyzwania i są gotowe przygotować się na ich podjęcie
  • osób, które chcą wpływać na zmiany w szkołach
  • osób, które prowadzą lub chcą prowadzić szkolenia dla nauczycieli lub przygotowywać kursy online dla nich
  • szczególnie zależy nam na osobach, które potrafią wspierać nauczycieli w uczeniu przedmiotów matematyczno-przyrodniczych

Jeśli posiadasz doświadczenie trenerskie i kurs trenerski, to będzie to dodatkowym atutem.

Więcej szczegółów poznasz podczas spotkania online:

18 sierpnia 2021 | godz.  10.00-11.00 | platforma ZOOM

Wypełnij poniższy formularz jeśli chcesz z nami współpracować i wziąć udział w spotkaniu informacyjnym.

Opublikowano

„What if? A co, gdyby?” Randall Munroe

Książkę What if? A co, gdyby?, którą napisał były pracownik NASA Randall Munroe poleca Marta Cielińska-Idziak

„Mówi się, że nie ma głupich pytań. To oczywiście nieprawda (…) Ale okazuje się, że próba znalezienia precyzyjnej odpowiedzi na głupie pytanie może nas zaprowadzić w całkiem interesujące miejsca” to zdanie rozpoczyna książkę pt. What if? A co, gdyby? zawierającą naukowe odpowiedzi na hipotetyczne, często absurdalne i dziwne pytania. Jej autorem jest Randall Munroe fizyk, pracownik NASA (do 2006 r.), autor strony i komiksu xkdc.com, która stanowi źródło dla niniejszej książki, bo właśnie tam internauci z całego świata zadają swoje pytania i oczekują naukowej odpowiedzi. A R. Munroe w charakterystyczny – ciekawy, dowcipny – dla siebie sposób na nie odpowiada.

O jakie pytania chodzi?

  • Kiedy i czy kiedykolwiek na Facebooku będzie więcej profili zmarłych ludzi niż profili żyjących?
  • Gdyby wszystkie pioruny uderzające w ziemię określonego dnia uderzyły w tej samej chwili w jedno miejsce, co by się tam stało?
  • Jakie są szanse na to, że jeśli zadzwonimy pod przypadkowy numer telefonu i powiemy „na zdrowie”, to potrafimy na osobę, która przed chwilą kichnęła?
  • Co by się stało, gdyby wszyscy mieszkańcy Ziemi stanęli jak najbliżej siebie, podskoczyli i jednocześnie spadli na ziemię?

Czy to głupie pytania? A może głębokie?

Trudno odróżnić jedne od drugich. Ale warto zdać sobie sprawę, że wszystkie odkrycia zaczęły się właśnie od pytania – wypowiedzianego albo tylko pomyślanego 😊

Polskie tłumaczenie What if? wyszło drukiem w 2015 roku, a rok później ukazała się druga książka R. Munroe pt. „Tłumacz rzeczy – złożone sprawy w prostych słowach”, w której za pomocą obrazków i bardzo świadomie dobieranych słów tłumaczy właśnie jak działają takie rzeczy jak mikrofalówki, stacje kosmiczne, śmigłowce czy mosty.

Obie książki polecam zarówno tym, którzy ciągle pytają (już od pierwszego „dlaczego? 😉)”jak i tym, którzy na te pytania odpowiadają, a także tym, którzy stracili albo uśpili w sobie ciekawość tego świata.

Pytaj i odpowiadaj, zachęcaj do zadawania pytań i poszukiwania odpowiedzi, albo przeczytaj i daj się zaprowadzić w interesujące miejsca!

Znajdź tę książkę

Oferty zakupu tej książki znajdziesz na stronie lubimyczytać.pl

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.

Opublikowano

„Psychologia. Kluczowe koncepcje. Motywacja i uczenie się.” Zimbardo, Johnson, McCann

Książkę Psychologia. Kluczowe koncepcje. Motywacja i uczenie się., którą napisali Philip G. Zimbardo, Robert L. Johnson i Vivian McCann poleca Piotr Bachoński

Są takie książki, które każdy nauczyciel powinien przeczytać. Moim zdaniem jedną z nich jest pozycja trojga autorów: Zimbardo, Johnson, McCann, Psychologia. Kluczowe koncepcje. Motywacja i uczenie się. To połączenie podręcznika i książki popularnonaukowej pisanej stylem lekkim, miejscami zabawnym, a przede wszystkim bardzo jasnym i klarownym.

Pomimo tego, że książka nie jest adresowana wyłącznie do nauczycieli, to znajdziemy tam wiele informacji, które powinny stać się wskazówkami do pracy z uczniami. Na przykład, dlaczego należy bardzo ostrożnie stosować wzmocnienia behawioralne (wraca temat tych wszystkich szkolnych marchewek – ocen, plusów i innych, które nieumiejętnie wykorzystywane przynoszą więcej szkody niż pożytku).

Kluczowy jest rozdział poświęcony systemowi pamięci. W zasadzie, jeśli ktoś nie wie, jak on działa, nie może skutecznie wesprzeć uczniów w procesie zapamiętywania.

To samo można powiedzieć o rozdziale poświęconym motywacji. Być może ktoś po przeczytaniu pierwszego zdania pomyślał: Miałem to przecież na studiach. Powinno się wziąć jednak pod uwagę, że jeśli studiowaliśmy jakieś 20 lat temu lub jeszcze dawniej, to od tego czasu w nauce o uczeniu się i motywowaniu dokonano przełomowych odkryć. Nauczyciel mający ambicję być skutecznym pedagogiem, nie może ich ignorować.

Znajdź tę książkę

Oferty zakupu tej książki znajdziesz na stronie lubimyczytać.pl

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.

Opublikowano

„Jak się uczymy? Dlaczego mózgi uczą się lepiej niż komputery… jak dotąd” Stanislas Dehaene

Książkę Jak się uczymy? Dlaczego mózgi uczą się lepiej niż komputery… jak dotąd, którą napisał Stanislas Dehaene poleca Piotr Bachoński

W tym roku (2021) ukazała się fascynująca książka. Stanislas Dehaene, Jak się uczymy? Dlaczego mózgi uczą się lepiej niż komputery… jak dotąd. Od razu należy zaznaczyć, że nie jest to pozycja, w której nauczyciel znajdzie zestaw gotowych narzędzi lub rozwiązań do wykorzystania w czasie lekcji. Dehaene pokazuje, jak się uczymy z perspektywy tego, co dzieje się w mózgu osoby uczącej się.

A najbardziej niezwykłe jest to, że możemy już zarejestrować  (dosłownie zobaczyć)  zmiany w budowie fizycznej mózgu, kiedy zachodzi proces uczenia się.  I z tego właśnie powodu uważam książkę za fascynującą. Kiedy zaczynałem swoją nauczycielską karierę, uczenie się (a raczej wtedy – nauczanie) traktowano jako sztukę, w której kierowano się trochę badaniami naukowymi, trochę intuicją i wyczuciem. Nie zawsze było wiadomo, co i dlaczego działa. Dzisiaj proces uczenia się nie ma już przed nami żadnych tajemnic. Wiemy bardzo dokładnie, jak uczyć, co działa i dlaczego. Dehaene przy okazji pokazuje też, dlaczego ocenianie stopniem szkolnym powoduje więcej szkód niż pożytku. Jak bardzo szkoła systemowa (i nie myślę tu tylko o polskiej) nie przystaje do tego, co wiemy o uczeniu się. Co więcej, ona wydaje się tak zorganizowana, aby pod każdym względem uczenie się utrudnić. To smutne, że mimo tego, że od kilku ładnych lat bardzo dokładnie wiemy, jak zorganizować proces edukacyjny, szkoła systemowa zdaje się tę wiedzę całkowicie ignorować. To wręcz cud, że są jeszcze uczniowie, którzy się uczą (i zasługa tych szalonych pasjonatów, którym ciągle się chce).

Znajdź tę książkę

Oferty zakupu tej książki znajdziesz na stronie lubimyczytać.pl

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.

Opublikowano

„Sapiens. Od zwierząt do bogów” Yuval Noah Harari

Książkę Sapiens. Od zwierząt do bogów, którą napisał izraelski pisarz Yuval Noah Harari poleca Marta Cielińska-Idziak

„Około 13,5 miliarda lat temu nastąpił Wielki Wybuch, który dał początek materii, energii, czasowi i przestrzeni” takim zdaniem rozpoczyna się książka Sapiens. Od zwierząt do bogów. Yuval Noah Harari izraelski pisarz, historyk i naukowiec spisał w niej swoje wykłady wygłaszane na uniwersytecie w Jerozolimie i zyskał dzięki temu sławę na całym świecie.

Co stanowi o wyjątkowości naszego gatunku?

Jednym zdaniem można powiedzieć, że to opowieść o historii ludzkości od „kamienia łupanego” do XXI w. spisana przystępnym językiem, dowcipnie, zaskakująco i ciekawie. Autor w 20 enigmatycznie zatytułowanych rozdziałach przeplata fakty historyczne – daty, postaci, wydarzenia z własnymi przemyśleniami (czasem trudno je od siebie odróżnić). Prezentując dokonania ludzkości na przestrzeni czasu zadaje pytania o etykę i granice rozwoju cywilizacyjnego i rozpatruje to wszystko w kontekście ewolucji, kultury oraz religii.

Autor w swojej książce stawia wiele pytań i próbuje znaleźć na nie odpowiedzi. Sięga po nie do różnych dziedzin wiedzy oraz do własnych przemyśleń i dzieli się tym z czytelnikami. Jednym z najważniejszych, według mnie, jest pytanie o szczęście. Czym tak właściwie ono jest, od czego zależy, skąd się bierze, kto i na jakich zasadach ma do tego szczęścia prawo? Czy Neil Armstrong stawiając jako pierwszy nogę na Księżycu był szczęśliwszy od człowieka żyjącego zgodnie z zasadami plemion zbieracko-łowieckich?

W końcowych rozdziałach Sapiens opisany jest dynamiczny rozwój nauki i techniki. Czy pesymistyczna wizja końca Sapiens roztaczana przez Harrari się ziści? Nawet jeśli, to pewnie nie będzie nam dane w tym uczestniczyć, tak jak w polowaniu na mamuty.

Dlaczego polecam tę książkę na blogu kierowanym szczególnie do nauczycieli? Dlatego, że to doskonały przykład, że o nauce można opowiadać w przystępny i wciągający sposób i zachęcać dzięki temu do refleksji i stawiania kolejnych pytań.

Znajdź tę książkę

Oferty zakupu tej książki znajdziesz na stronie lubimyczytać.pl

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.

Opublikowano

Rundka – dobry początek i dobre zakończenie

Rundki to sposób organizacji wypowiedzi uczniów lub uczestników szkolenia. Najczęściej są to krótkie wypowiedzi wszystkich lub większości uczestników zajęć. Mogą być stosowane w różnych momentach lekcji lub zajęć, chociaż najczęściej stosowane są na początku i na końcu (zajęć, zadania).

na wyczerpanie
  • Stosowana przy podsumowaniu pracy w grupach:
  • chodzi oczywiście o wyczerpanie tematu, pomysłów, wypracowanych treści a nie uczniów
    • wykorzystywana zwłaszcza podczas relacjonowania pracy zespołowej przy takich samych zadaniach dla każdego zespołu, kiedy efekty tej pracy mogą być bardzo podobne do siebie
    • każdy z zespołów podaje jeden element z efektów swojej pracy (np. jeden zapisany punkt)
    • rundy podawanie pojedynczych elementów trwają do ich wyczerpania

Dzięki temu każdy zespół może zaprezentować efekty, które jeszcze nie padły na forum - w przeciwnym razie po prezentacji pierwszego zespołu pozostałym pozostaje jedynie powiedzieć mamy to samo, co nie daje poczucia docenienia wkładu pracy.

na każdego przyjdzie kolej

Wypowiada się każdy, zgodnie z kolejnością idąc w prawo lub lewo – humorystycznie nazywamy taką rundkę pełzającą śmiercią – na każdego przyjdzie kolej

na zawał serca

Wypowiada się ten, kto został wskazany przez przedmówcę – tzw. rundka na zawał serca (wybieramy dowolną osobę, która nie siedzi obok nas, wskazując używamy imienia)

na purchawkę

Wypowiada się ten, kto jest chętny, bez wskazania – czyli na purchawkę, kto dojrzeje ten pęka

Dlaczego warto stosować rundki

Rundki są znakomitym sposobem rozpoczynania lub podsumowania pracy w zespołach zadaniowych

  • Przełamują lody, niezręczną ciszę
  • Pomagają się poznać
  • Integrują grupę
  • Zachęcają do wypowiedzi, wyrażenia własnego zdania na forum
  • Umożliwiają wymianę pomysłów, doświadczeń
  • Ujawniają różne punkty widzenia tego samego tematu
  • Każdy może się wypowiedzieć
  • Każdy ma swoje „5 minut”, jest ważny, zauważony

Ważna rundka na podsumowanie pracy w zespole

  • Potocznie nazywana rundką na wyczerpanie –  chodzi oczywiście o wyczerpanie tematu, pomysłów, wypracowanych treści a nie uczniów
    • wykorzystywana zwłaszcza podczas relacjonowania pracy zespołowej przy takich samych zadaniach dla każdego zespołu, kiedy efekty tej pracy mogą być bardzo podobne do siebie
    • każdy z zespołów podaje jeden element z efektów swojej pracy (np. jeden zapisany punkt)
    • rundy podawanie pojedynczych elementów trwają do ich wyczerpania
    • dzięki temu każdy zespół może zaprezentować efekty, które jeszcze nie padły na forum – w przeciwnym razie po prezentacji pierwszego zespołu pozostałym pozostaje jedynie powiedzieć mamy to samo, co nie daje poczucia docenienia wkładu pracy

Inne rodzaje rundek

  • Wypowiada się każdy, zgodnie z kolejnością idąc w prawo lub lewo – humorystycznie nazywamy taką rundkę pełzającą śmiercią – na każdego przyjdzie kolej
  • Wypowiada się ten, kto został wskazany przez przedmówcę – tzw. rundka na zawał serca (wybieramy dowolną osobę, która nie siedzi obok nas, wskazując używamy imienia)
  • Wypowiada się ten, kto jest chętny, bez wskazania – czyli na purchawkę, kto dojrzeje ten pęka

Podczas rundek warto używać piłki, zośki albo innego przedmiotu, który przekazuje się osobie wypowiadającej się w danym  momencie – kto ma berło, ten ma głos.

Sposoby na szybkie rundki

  • Jedynym zdaniem
  • Jednym wyrazem
  • Skojarzenie z tematem
  • Odpowiedź na konkretne pytanie
  • Zdanie niedokończone (dokończ zdanie)

Pomysły na rundki na określenie samopoczucia, nastroju, humoru

  • Kolor, który mi towarzyszy
  • Zwierzę, z którym się utożsamiam
  • Pogoda, którą odczuwam
  • Rzecz, przedmiot, który przypominam
  • Winda zawiozła mnie na 47 piętro na 50

Zdania do dokończenia podczas rundki na rozpoczęcie zajęć/pracy w zespole

  • Zaczynam z…
  • Przychodzę z…
  • Potrzebuję/Proszę o…
  • Nie wiecie o mnie tego, że…

Zdania do dokończenia podczas rundki na zakończenie zajęć/pracy w zespole

  • Kończę z…
  • Dziękuję za…
  • Zabieram ze sobą…
  • Nauczyłem się…
  • Cieszę się, że tu jestem ponieważ…

Coś do ręki

Podczas rundek warto wykorzystywać różne gadżety. Wspomniana wcześniej piłka, zośka często pełni także funkcję relaksacyjną – można czymś zająć ręce, co dodatkowo pomaga się skoncentrować.

Często wykorzystywane są karty z obrazkami, zdjęciami lub cytatami, do których odnosi się osoba zabierająca głos w czasie rundki.

Materiały do pobrania, linki

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.

Opublikowano

Co piszczy w podstawie programowej?

Czy taki diabeł straszny, jak go malują?
U znacznej większości nauczycieli hasło Podstaw Programowa wywołuje na twarzach uśmiech. Mam jednak wrażenie, a nawet przekonanie, że to nie jest wyraz sympatii i entuzjazmu, a raczej wyczuwalna jest tu nuta pogardy i ironii. Są też tacy, którzy pytają „co to takiego i gdzie można to znaleźć” i to już nie jest ironia, a poważne potraktowanie sprawy.

Niestety ciągle się zdarza, że ta cała nasza wiedza o PP nie wynika z własnego doświadczenia, studium dokumentu i refleksji nad treścią, a z opowieści przekazywanych niemalże z pokolenia na pokolenie albo postów na FB rozpoczynających się mniej więcej tak: „Gdyby nie podstawa programowa, to można by z uczniami rozmawiać o emocjach…”

Nauczyciele często korzystają z gotowych programów nauczania, podręczników i zeszytów ćwiczeń, które stanowią podstawę, a nawet oś prowadzonych przez nich lekcji i bazę wiedzy dla ucznia. Nie ma w tym nic złego. Warto jednak przyjrzeć się, czy proponowane przez wydawnictwo programy i podręczniki nie zawierają więcej treści niż przewidziane w tej części PP, która dotyczy konkretnego przedmiotu oraz czy nie pomijają ważnych aspektów wskazanych w PP.

Co „wyjątkowego” znajdziemy w PP?

Podstawa Programowa to obowiązujący w szkole dokument zawierający zestaw treści nauczania oraz umiejętności, które muszą być uwzględnione w programie nauczania. Umożliwia to – przynajmniej powinno – ustalenie kryteriów ocen szkolnych i wymagań egzaminacyjnych na danym etapie edukacyjnym.

PP składa się z kilku części: preambuły wspólnej dla całej Podstawy oraz przypisanych do poszczególnych przedmiotów nauczanych w szkole celów kształcenia – wymagań ogólnych i treści nauczania – wymagań szczegółowych oraz warunków i sposobów realizacji. Pisana jest językiem efektów kształcenia.

„Kształcenie w szkole podstawowej stanowi fundament wykształcenia” to zdanie rozpoczyna preambułę do PP kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej. Następnie czytamy, że „zadaniem szkoły jest łagodne wprowadzenie dziecka w świat wiedzy, przygotowanie do wykonywania obowiązków ucznia oraz wdrażanie do samorozwoju”, a dzieje się to poprzez „bezpieczne warunki oraz przyjazną atmosferę do nauki, uwzględniając indywidualne możliwości i potrzeby edukacyjne ucznia”. I sedno edukacji: „najważniejszym celem kształcenia w szkole podstawowej jest dbałość o integralny rozwój biologiczny, poznawczy, emocjonalny, społeczny i moralny ucznia”.

Wstęp do PP podaje także cele kształcenia ogólnego w szkole i na pierwszym miejscu znajdziemy

wprowadzanie uczniów w świat wartości, w tym ofiarności, współpracy, solidarności, altruizmu, patriotyzmu i szacunku dla tradycji, wskazywanie wzorców postępowania i budowanie relacji społecznych, sprzyjających bezpiecznemu rozwojowi ucznia (rodzina, przyjaciele)”.

Zatem jednym z ważniejszych zadań każdego nauczyciela jest ukierunkowanie ucznia ku wartościom. Żeby to zrobić, wartości przez nas deklarowane muszą być także realizowane i wytyczać kierunek podejmowanych przez nas działań, ale czy tak jest?

Ważnym celem edukacji jest także kształtowanie poczucia tożsamości (indywidualnej, kulturowej, narodowej, regionalnej i etnicznej) oraz godności własnej osoby i szacunku dla godności innych osób. Celem jest również rozwijanie kompetencji (kreatywność, innowacyjność i przedsiębiorczość) i umiejętności krytycznego i logicznego myślenia, rozumowania, argumentowania i wnioskowania, do czego prowadzić ma nas wartość jaką jest wiedza, która w sposób dojrzały i uporządkowany pozwala zrozumieć świat.

  • A jak się ma nasze poczucie tożsamości?
  • Czy my szanujemy godność swoją i innych?
  • Jakie swoje kompetencje rozwijamy?

Kolejnym celem szkoły jest rozbudzanie ciekawości poznawczej uczniów oraz motywacji do nauki i wsparcie uczniów w przygotowaniu własnego warsztatu pracy. Pomocne w tym będzie rozpoznawanie własnych predyspozycji i określanie drogi dalszej edukacji, otwartość wobec świata i innych ludzi, aktywności w życiu społecznym oraz odpowiedzialności za siebie i innych.

  • A Ty lubisz się uczyć, kiedy i gdzie to robisz?
  • W jaki sposób rozbudzasz swoją ciekawość, kto Cię inspiruje?
  • W jakie działania społeczne się angażujesz?

Preambuła zbiera także najważniejsze umiejętności rozwijane w szkole podstawowej. Co oznacza, że na każdym przedmiocie szkolnym nauczyciele kształtują takie umiejętności jak: komunikowanie się w językach, myślenie matematyczne, poszukiwanie, porządkowanie, krytyczna analiza oraz wykorzystanie informacji z różnych źródeł, kreatywne rozwiązywanie problemów z różnych dziedzin (z wykorzystaniem TIK), rozwiązywanie problemów społecznych (mediacje), praca w zespole i aktywność społeczna.

We wstępie do PP podkreśla się, aby na każdym przedmiocie kształtować kompetencje językowe i czytelnicze uczniów, korzystać z metod i technik informatycznych z zachowaniem zasad bezpieczeństwa, a także prowadzić edukację prozdrowotną, rozwijać postawy obywatelskie i społeczne. W osobnym akapicie podkreślono, że „duże znaczenie dla rozwoju młodego człowieka oraz jego sukcesów w dorosłym życiu ma nabywanie kompetencji społecznych takich jak komunikacja i współpraca w grupie” dlatego zachęca się aby w szkołach pracować metodą projektu.

Zalety pracy tą metodą podkreślone w PP to: wspieranie w nabywaniu kompetencji takich jak współpraca i komunikacja, rozwój przedsiębiorczości i kreatywności oraz umożliwienie stosowania w procesie kształcenia innowacyjnych rozwiązań programowych, organizacyjnych lub metodycznych. „Metoda projektu zakłada znaczną samodzielność i odpowiedzialność uczestników, co stwarza uczniom warunki do indywidualnego kierowania procesem uczenia się. Wspiera integrację zespołu klasowego, w którym uczniowie, dzięki pracy w grupie, uczą się rozwiązywania problemów, aktywnego słuchania, skutecznego komunikowania się, a także wzmacniają poczucie własnej wartości. Metoda projektu wdraża uczniów do planowania oraz organizowania pracy, a także dokonywania samooceny” – czytamy w PP.

Metoda projektu może być realizowana na jednym bądź wielu przedmiotach, Projekty mogą być wykonywane indywidualnie lub zespołowo. Czas trwania pracy tą metodą zależy od potrzeb i może trwać np. tydzień, miesiąc, semestr lub być działaniem całorocznym. „W organizacji pracy szkoły można uwzględnić również takie rozwiązanie, które zakłada, że w określonym czasie w szkole nie są prowadzone zajęcia z podziałem na poszczególne lekcje, lecz są one realizowane metodą projektu”.

Rola szkoły wypełnia się na trzech płaszczyznach – dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej. Działania edukacyjne określone są w opracowanych przez nauczycieli szkolnych programach nauczania oraz w programie wychowawczo-profilaktyczny szkoły. Oba dokumenty muszą zawierać wymagania opisane w PP. PP nie mówi natomiast nic o podręcznikach, zatem nie ma obowiązku stosowania ich w szkole. Dobór metod, środków i źródeł do organizacji procesu dydaktycznego zależy od decyzji Rady Pedagogicznej. I warto, szczególnie podręcznikom i ćwiczeniom się przyjrzeć, bo doświadczenie wielu nauczycieli pokazuje, że ok 30% treści zawartych w materiałach proponowanych przez wydawnictwa wykracza poza i tak już obszerną PP.

PP pozwala rozmawiać z uczniami o emocjach i rozwijać kompetencje kluczowe na każdym przedmiocie

Jeśli dotarłeś do tego miejsca, to pewnie nie masz już wątpliwości, że czy to w szkolnej ławce, czy przed ekranem monitora podczas zdalnej edukacji rozmawiając z uczniami o emocjach czy wartościach realizujesz podstawę programową. Ucząc kompetencji społecznych – komunikacji, współpracy albo rozmawiając o zdrowiu fizycznym i psychicznym uczniów, czy angażując ich w pracę samorządu szkolnego albo wolontariat także realizujesz PP. Realizując projekt edukacyjny, a nie tylko i wyłącznie 45 minutowa lekcje również. Dając wybór metod i sposobów uczenia się oraz wykorzystując różne źródła wiedzy pomagasz w poznaniu siebie i kształtowaniu własnego sposobu uczenia się. I do tego też niejako zobowiązuje nas PP.

Dostrzegasz też zapewne, że PP wymaga od nauczyciela rozwijania wszystkich kompetencji kluczowych. Chociaż nie pojawia się w niej określenie „kompetencje kluczowe„, to zarówno w preambule, jak i warunkach realizacji do poszczególnych przedmiotów, znajdziemy odniesienia do każdej kompetencji kluczowej.

Więcej o kompetencjach kluczowych przeczytasz w innym wpisie na naszym blogu – zobacz.

Wielu z nas obawia się, że nie „przerobi” wszystkich celów kształcenia – wymagań ogólnych i treści nauczania – wymagań szczegółowych na swoim przedmiocie, gdy zajmie się wyżej opisanymi kwestiami, ale to nie oznacza, że PP nie jest realizowana. I choć trudno o złoty środek, to moim zdaniem warto wybierać takie treści z PP, które będą potrzebne nie tylko do zdania egzaminu czy napisania sprawdzianu, ale także przydadzą się w życiu codziennym jeszcze długo po zakończeniu edukacji formalnej.

Zobacz wpis na naszej stronie na FB, który jest komentarzem do wypowiedzi jednego ze znanych nauczycieli na temat tego, że zamiast realizować podstawę programową, rozmawia z uczniami o emocjach.

Materiały do pobrania, linki

Publikacje źródłowe

Ministerstwo Edukacji i Nauki w serwisie Rzeczpospolitej Polskiej – gov.pl  podaje, że obecnie w Polskiej szkole obowiązuje Podstawa Programowa zawarta w:

Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 lutego 2017 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym, kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, kształcenia ogólnego dla szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy oraz kształcenia ogólnego dla szkoły policealnej (Dz.U. z 2017 r. poz. 356, ze zm.)

oraz

Rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 stycznia 2018 r. w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla liceum ogólnokształcącego, technikum oraz branżowej szkoły II stopnia (Dz.U. z 2018 r. poz. 467)

Zobacz: https://www.gov.pl/web/edukacja/podstawa-programowa5 (dostęp: 22.05.2021)

Wygodny przegląd zapisów PP

Polecam przegląd podstawy programowej za pomocą strony https://podstawaprogramowa.pl/. Możemy tam wybrać etap kształcenia i przedmiot nauczania. Wszystko ułożone w przejrzysty sposób.

Wsparcie na stronie ORE

Sporo materiałów najdziemy też na stronie ORE Ośrodka Rozwoju Edukacji – publicznej placówki doskonalenia nauczycieli o zasięgu ogólnokrajowym prowadzonej przez Ministra Edukacji Narodowej https://www.ore.edu.pl/category/ksztalcenie-i-wychowanie/podstawa-programowa/

Do jakich jeszcze dokumentów warto zajrzeć pracując w szkole?

  • Ustawa o systemie oświaty
  • Ustawa Prawo oświatowe
  • Ustawa Karta Nauczyciela

A także

Podoba Ci się ten wpis?

Podziel się nim poprzez portal społecznościowy lub wyślij link znajomemu

creative

Wróć do bloga z inspiracjami

Jeśli szukasz więcej inspiracji przejdź do naszego bloga.